In Artykuły, Handel, Uniwersalne

Niż rozwiązać problem? Gdyż tak jest wygodniej, łatwiej, szybciej. Problemów jest też zwykle mniej niż rozwiązań. Zaś kierowników, którym się te problemy zgłasza jest mniej niż klientów, którzy stwarzają problemy i domagają się rozwiązań. Są też łatwiej dostępni i łatwiej ich przekonać, sami też w końcu w tym tkwią i nie mają dokąd pójść. Klienci mają. Nie trzeba też się niczego uczyć. Nie trzeba się również starać. A na pewno szukając problemów trzeba się starać mniej niż znajdując i stosując rozwiązania. Problemy nie wymagają także decyzji, ryzyka, wysiłku. Zrzucają odpowiedzialność na innych. Nic dziwnego, że tłumaczyć się jest łatwiej i wygodniej niż rozwiązywać i zmieniać.

Uwaga. „firmą rządzą interesy”. Z jednej strony stoją interesy firmy czy jej właściciela, a z drugiej interesy pracowników. I często te pracownicze wygrywają, mimo, że firma istnieje przecież nie dla nich. A wśród interesów pracowników na czoło wysuwa się wygoda i niechęć do zmiany czy ryzyka. Ale wygoda jest najpowszechniejsza.

Jakie mogą być listy obiektywnych trudności? Możliwe są 3 takie listy. Pierwsza to lista obiektywnych problemów, dla których firma jest w kłopotach. Druga to problemy ze zmianą, a trzecia możliwe problemy w trakcie zmiany. Wszystkie są obiektywne (to je łączy). I wszystkie tworzone są w nadziei, że w efekcie ich powstania może niczego nie będzie trzeba zmieniać.

Źródło problemów firmy. Pierwszym zadaniem listy problemów jest przedstawienie problemów firmy jako obiektywnych. Czyli takich, z którymi nic nie da się zrobić. A skoro tak, co po co robić?

Problemy ze zmianą. To drugie zadanie listy – wskazanie trudności związanych ze zmianą. W nadziei, że pod wpływem tej listy zmiana zostanie odwołana.

Problemy z wdrożeniem. To trzecie zadanie listy – przygotowanie kierownictwa na porażkę zmiany. I powiązanie tej porażki z czynnikami obiektywnymi, podczas gdy naprawdę to był opór w organizacji.

Problemy pojawiają się przy zmianie

Firmy, a jeszcze bardziej ich pracownicy, działają rutynowo (poza tymi, które dopiero zaczynają). Przez jakiś czas taka rutyna działa, inaczej firmy by nie przetrwały. Ale z czasem coś się zmienia. Albo w otoczeniu (nowa technologia, nowe zwyczaje zakupowe, nowi konkurenci). A czasem coś się zmienia w samej firmie (to zwykle arogancja albo przerost kosztów). I trzeba coś zmienić także w sposobie działania, czyli w Modelu Biznesowym.

Taka potrzeba zwykle ujawnia się późno (spada sprzedaż czy rentowność). Jej wczesne symptomy są lekceważone, wina zwalana jest na „innych”, rynek, kryzys, konkurencję. Czasem słusznie, ale czy to jakieś pocieszenie?

Kiedy jednak już dotrze do firmy, że nie da się tak dalej, pojawia się faza „wyparcia”, już nie samego problemu, jak było wcześniej, ale jego radykalnego i bolesnego rozwiązania. Jej wyrazem lista problemów, z reguły obiektywnych (subiektywne przecież mogłyby godzić w ego samej firmy).

Lista problemów

Problemy, jakie są zgłaszane w fazie wyparcia, mają swoje uniwersalne cechy. Są powszechne, obiektywne, tłumaczą spadki. A nawet jeśli nie są obiektywne, to wina z reguły nie leży po stronie zgłaszającego. Tylko innych osób, działów, komórek.

Uwaga. „kreatywność w identyfikowaniu problemów”. Żeby pracownicy byli równie kreatywni w rozwiązywaniu problemów, jak w ich znajdywaniu, firmy by ich w ogóle nie miały. Tak kreatywność nie ma jednak związku z wysiłkiem, problemy łatwiej znaleźć niż rozwiązanie.

Kogo jest najwięcej?

Na pewno klientów, zdarzeń i produktów. Każdy jest inny, i trzeba się przystosować. Znaleźć rozwiązanie, dopasować, rozstrzygnąć. To wymaga głębokiej wiedzy (jeśli chce się być skutecznym), zrozumienia, także wysiłku.

Kierowników jest zwykle niewielu, takich, którzy bezpośrednio zarządzają pracownikiem w ten czy inny sposób nie jest więcej niż 1-2. A kontakty z nimi są ułatwione i raczej codzienne. Co bardzo ułatwia sprawę.

Niewiele jest też problemów. Oczywiście jest ich więcej niż kierowników, ale to nadal skończona liczba. Ich znalezienie nie jest też trudne, same się nasuwają.

Dlaczego problem jest lepszy od rozwiązania?

Nie tylko dlatego, że łatwiej go zgłosić. Ale też dlatego, że to łatwiejsze. A dodatkowo przerzuca kłopot z ogródka zgłaszającego do ogródka przełożonego.

Uwaga. „i co z tego”? Najlepszym podejściem do listy problemów jest ich zignorowanie. Gdyż o to przecież w niej chodzi, żeby zrezygnować ze zmiany. Więc podejście „zmienimy i tak” jest najlepszym sposobem, aby zmiana jednak miała miejsce.

Dlaczego lista problemów wygrywa z rozwiązaniem?

W efekcie lista problemów wypiera listę rozwiązań. Wszyscy są zadowoleni, może poza właścicielem firmy, która powoli traci wartość, a w końcu upada. Ale kto by się tym martwił tworząc listę problemów? Liczy się bardziej „tu i teraz”.

Podsumowanie

Kiedy trzeba coś zmienić, często pojawia się lista obiektywnych trudności. Z jednej strony to trudności, które dotknęły firmę (skoro są obiektywne, to nic nie da się zrobić, więc zmiana nie jest potrzebna). Z drugiej strony to lista trudności związanych ze zmianą (więc może nie zmieniajmy, skoro to takie trudne). To także sposób na uzasadnienie, dlaczego zmiana się nie uda (choć tak naprawdę storpedują ją pracownicy). Taka lista to dobry sposób, żeby niczego nie zmieniać (a zmiany raczej się nie lubi).

Dużo trudniej faktycznie coś zmienić, dopasować się czy rozwinąć. Tu lista narzekań jest dla takiej trudnej i zmuszającej do wysiłku, a także ryzykownej zmiany jest wygodnym zamiennikiem.

Podnieś efektywność biznesu już dziś!

Aby wdrożyć FRAME w Twojej firmie, wystarczy się z nami skontaktować.