In Artykuły, Handel, Uniwersalne

I dlatego wszyscy skupiają się na uzasadnianiu.

Uzasadnienia

Szefów jest zwykle mniej niż klientów. Ma się też do nich bezpośredni dostęp. Dlatego łatwiej sterować szefem niż klientami. Jeśli np. firma zacznie gorzej sprzedawać, to

Uwaga. „uzasadnienia są najczęściej prawdziwe”. Bywają też bardzo przemyślane, dociekliwe. Dlatego nie warto z nimi dyskutować – rzadko da się je obalić. Zamiast tego trzeba podnieść argument, że z uzasadnienia, nawet najlepszego i słusznego firma nic nie ma. Ma być może osoba uzasadniająca, ale to nie po to zakłada się firmy.

Dlaczego uzasadnienia są wygodne, ale całkowicie bezużyteczne? Gdyż tłumaczy, dlaczego nic nie może się zmienić, podając na to argumenty. Tymczasem firmie nie zależy na argumentach, tylko na rozwiązaniu. Dla wzmocnienia uzasadnienia często też pojawia się winny.

Przyda się też winny

Nic nie wspiera uzasadnienia tak dobrze jak znalezienie winnego. Z ludzkiego punktu widzenia najlepiej kiedy ten winny jest gdzieś daleko, a najlepiej jeśli nie ma się na niego wpływu.

(1) Odległy. Odległy to znaczy bezpieczny. Trudno do niego dotrzeć (to już zaleta), ale też nieznany, bezimienny, anonimowy. A jeśli coś jest daleko, to przecież mnie to nie dotyczy..

(2) Obiektywny. Czyli to na pewno nie moja wina. Dlatego jeśli już nie da się, żeby był obiektywny, to przynajmniej żeby był poza moim zasięgiem. Ja na pewno nie mogę na niego wpłynąć… Tu bardzo się sprawdzi kryzys, spadek w branży, zmiana regulacji prawnych, decyzja banków..

(3) Nie da się zmienić. Obiektywnie byłoby najlepiej, ale już połączenie „odległy” z „nie da się zmienić” wystarczy. Najważniejsze jest tu to, że nie będę musiał z tym nic robić, nikt nie da mi żadnego zadania.

(4) Ma związek z uzasadnieniem. To warunek konieczny. Winny tak naprawdę wzmacnia uzasadnienie, więc powinien mieć z nim jakiś związek.

Tymczasem dla firmy uzasadnienie, nawet w pakiecie z winnym jest całkowicie bezużyteczne. Nawet jeśli jest jak najbardziej słuszne i dobrze dobrane. Jej potrzebne jest rozwiązanie, ale z nim bywa trudno.

Rozwiązanie

Dlaczego tak rzadko pojawiają się rozwiązania?

(1) Zauważenie problemu. Tu już pojawia się problem, większość firm nie dostrzega problemu w ogóle, a w szczególności u siebie. Tymczasem nawet jeśli pogarszają się wyniki, firma tego nie zauważa lub marginalizuje, myśli że problemy są przejściowe. A już na pewno nie wiąże tych problemów ze sobą, raczej obwinia rynek, klientów, konkurentów czy kogoś jeszcze. To druga przeszkoda – trzeba wziąć odpowiedzialność.

(2) Wziąć odpowiedzialność za problem. To nie musi oznaczać przyznania się do winy, szczególnie osobistej. Tu chodzi tylko o identyfikowanie się z problemem, uznanie go i próba rozwiązania. Trzeba przyznać się, że problem leży w firmie, a nawet jeśli tak nie jest, to i tak rozwiązanie musi się tam właśnie znaleźć.

(3) Przyznać się do błędu. To nie zawsze jest konieczne, ale w gruncie rzeczy jeśli firma przestaje sobie radzić, to coś musiała zrobić źle. Ale czegoś nie zrobić, choć powinna (najczęściej zresztą dlatego, że nie zauważyła problemu lub go zlekceważyła). Może to nie jest definicja błędu, ale pracownicy biorą to osobiście i wydaje im się, że to byłaby ich wina. Więc negują problem.

(4) Wziąć odpowiedzialność za rozwiązanie. Kiedy już problem zostanie zauważony, zaakceptowany i pojawi się możliwe rozwiązanie, to ktoś musi wziąć za nie odpowiedzialność. Bo przecież nie ma pewności, że się uda, że rozwiązanie jest skuteczne i się sprawdzi. A branie odpowiedzialności w ogóle nie jest zbyt popularne.

Jeśli rozwiązaniem jest zmiana (a zazwyczaj jest), to jeszcze dla niej gorzej. Szansa, że zostanie wprowadzona, jest już naprawdę mała.

Dlatego rozwiązanie trzeba wymusić. Najpierw trzeba zauważyć problem, zaakceptować go, czyli zamiast szukać usprawiedliwień, zacząć szukać rozwiązania. Skoro trudno liczyć na organizację, ktoś to musi na niej wymusić. Tym kimś powinien być zarząd, a przynajmniej menedżerowie. Tymczasem najczęściej inicjatywa wypływa od właściciela, to on ma odwagę i chęć podejmowania ryzyka. Ale właściciel bywa daleko, więc zanim zauważy problem, może być za późno.

Podsumowanie

Kiedy pojawia się problem to organizacja zwykle go ignoruje, czasem neguje. A gdy nie da się już go zignorować, zaczyna szukać uzasadnień i usprawiedliwień. Tymczasem tu potrzebne jest rozwiązanie, nawet jeśli problem istnieje gdzieś na zewnątrz. Tu jednak rzadko można liczyć na samą organizację, chęć i konieczność zmiany raczej rodzi się na zewnątrz i po stronie właściciela. Organizacje są konserwatywne i bardzo nie chcą przyznać się do błędu. A jeśli pojawia się problem, to znaczy że czegoś nie zauważyły czy nie znalazły rozwiązania.

Podnieś efektywność biznesu już dziś!

Aby wdrożyć FRAME w Twojej firmie, wystarczy się z nami skontaktować.