In Artykuły, Handel, Uniwersalne

Smartfony zmieniły odbiorców, już się nie czyta, tylko ogląda. Wygoda korzystania z urządzeń mobilnych i ich powszechność, a także nieustanne używanie zmieniły zachowania klientów. Przekaz pisany, a nawet mówiony, na który do tej pory nastawione były kanały dotarcia do klienta stają się coraz mniej skuteczne. Trzeba je zastąpić zdjęciem, a najlepiej grafiką, w dodatku taką, która zawiera mało szczegółów, a przekazywana treść jest jednoznaczna. Nie należy też mieszać komunikatów, gdyż wtedy nie dotrze żaden.

Zachowaniem odbiorcy treści rządzi wygoda i szybkość. Mało komu chce się czytać, nie mówiąc już o czytaniu ze zrozumieniem. Dlatego treść musi być graficzna, dać się zauważyć i zrozumieć w ułamku sekundy, a przekaz musi być maksymalnie uproszczony.

Rola stereotypu

A jeśli pokazać, to jak? Tak, jak wszyscy czy przynajmniej większość przyzwyczajona jest kojarzyć, czyli wykorzystując stereotypy. Symbol Wi-Fi czy powszechnie używane piktogramy stały się kluczem do tego, aby przebić się do świadomości klienta. On w dodatku nie może się na nie uodpornić, gdyż inaczej odciąłby się też od przydatnej dla siebie komunikacji.

W ten trend wpisuje się wykorzystanie celebrytów. Ci zawsze byli wykorzystywani, ale raczej aby pozycjonować produkt, kojarzyć ze znaną postacią. Tu celebryta ma za zadanie w ogóle uczynić komunikat widocznym i zauważalnym. Także te dodatkowe ułamki sekund, jakie celebryta zdobywa dla komunikatu, stają się bezcenne.

Zdjęcie rządzi

Ale też wymaga. Na urządzeniach mobilnych zdjęcia są małe, krótko też się je ogląda, więc trudno o to, aby zauważyć szczegóły. To raczej przeglądanie zdjęć niż ich oglądanie. Dlatego nowego znaczenia nabrały grafiki i schematy, prostsze, łatwiej przyswajalne, mniej szczegółowe, a także dokładnie dopasowane do tego, co się chce przekazać.

Trzeba zadbać, aby zdjęcie czy grafika nie miały za dużo szczegółów, żeby jego treść była jasna od pierwszego rzutu okiem.

Podsumowanie

W dobie Internetu, a przede wszystkim smartfonów komunikacja słowna traci na znaczeniu. Teraz klienci są coraz wygodniejsi, dlatego zamiast słów liczy się obraz. Trzeba też zadbać, żeby z jednej strony obraz wyrażał to, co firma chce przekazać, ale też aby posługiwał się znanym klientowi stereotypem. Inaczej nie zostanie zrozumiany, a nawet może umknąć uwadze. Dlatego najlepiej spróbować skompresować treść do grafiki, ewentualnie zdjęcia, sprawdzić, czy faktycznie kojarzy się z przekazywaną treścią, najlepiej użyć jakiegoś powszechnie znanego stereotypu, umieścić to zdjęcie tak, aby było widoczne oraz aby miało taki rozmiar, by od razu dostrzec, czego dotyczy. Za dużo treści czy szczegółów nie pomaga, a wręcz przeszkadza w zrozumieniu.

Podnieś efektywność biznesu już dziś!

Aby wdrożyć FRAME w Twojej firmie, wystarczy się z nami skontaktować.