In Artykuły, Handel, Uniwersalne

Oczywiście dla tych, którym je powierzono, ale którzy za nie nie zapłacili z własnej kieszeni. I dlatego ich się nie oszczędza, tylko żąda. Gdy jest za dużo pracy, nie szuka się sposobu, aby ją uczynić efektywniejszą, tylko idzie do szefa z informacją „nie dajemy rady”.

Uwaga. „prawo zapadki”. Dopóki czegoś nie ma, jakoś można się bez tego obyć. Za to gdy się to dostanie, zacznie być wygodniej i ktoś chce to zabrać, nagle okazuje się, że bez tego nie można już funkcjonować. Tak samo, a nawet jeszcze bardziej jest z pracą. Gdy jest jej za dużo, pracownicy narzekają. Ale jeśli zrobi się jej za mało, to doskonale zagospodarowują tę co jest. Rzadko się zdarzy, aby sami przyszli i zaproponowali, żeby zredukować ich liczbę, gdyż nie mają co robić.

Podobno dlatego doszło do skażenia środowiska, że było za darmo. Gdy zaczęło kosztować, np. w postaci opłat, zanieczyszczenie zaczęło się zmniejszać.

Uwaga. „rola budżetu”. Budżet to próba imitowania podejścia właścicielskiego. Menedżerowi przydziela się ograniczone zasoby (to już pierwsze ograniczenie), w dodatku rozlicza z wykorzystania. Ale jak to z imitacją, potrafi udawać oryginał tylko do pewnego stopnia. Da się w ten sposób limitować zużycie, ale już nie optymalne wykorzystanie tego, co się powierzyło.

Zacząć trzeba od tego, że z punktu widzenia firmy istnieją zasoby (zwykle to pozycje w bilansie firmy), które rachunek zysków i strat przekształca w wynik firmy. Zasoby są rozmaite, to wyposażenie, komputery czy kontakty, ale także praca.

Praca to też zasób

Dla firmy to zasób, który tak jak inne zasoby powinna wykorzystać w swoim Modelu Biznesowym, tak nią manipulując, aby był na niej jak największy zwrot dla firmy.

Uwaga. „amortyzacja pracy”. Zwykle zasoby w bilansie są amortyzowane i dotyczy to także pracy. Tu amortyzacja to koszt rekrutacji, szkolenia, ale też zarządzania czy wyposażenia.

Praca to zasób, gdzie najsilniej uwydatniają się różnice między interesem firmy, a interesem osobistym pracownika. Inne zasoby działają w interesie firmy, jeśli tylko ta je potrafi właściwie wykorzystać. W przypadku pracy jest inaczej, gdyż pracownik ma własny interes i wolną wolę.

Praca jest jednym z zasobów firmy i zapotrzebowanie na nią wynika z dopasowania wszystkich zasobów do siebie, w ramach Modelu Biznesowego firmy. Z czasem tworzy się między nimi równowaga, która pozwala osiągnąć pożądany poziom rentowności.

Jednak pracownicy widzą to inaczej. Dla nich równowaga między zasobami i Model Biznesowy nie są priorytetem, priorytetem jest ich interes osobisty. A ten z założenia już nie pokrywa się z interesem firmy.

Różny interes

Interesy firmy i pracownika nigdy się nie pokrywają. Oczywiście zwykle da się wyróżnić składową interesu pracownika, która pokrywa się z interesem pracodawcy, sam pracodawca stara się także zmodyfikować interes pracownika, aby był jak najbardziej zbieżny. Głównie stara się zrobić to przy pomocy płacy, ale pomogą też indoktrynacja i dobre zarządzanie.

Jeśli firma ma pecha, to część interesu pracownika może być wręcz sprzeczna z interesem firmy. Takie sytuacje trzeba natychmiast identyfikować i eliminować.

Jakie mogą być interesy pracownika?

Konsekwencją szczególnego charakteru zasobu jakim jest praca jest to, że ten zasób zaczyna wykorzystywać inne we własnym interesie. To zjawisko potęguje jeszcze fakt, że z punktu widzenia pracownika zasoby są za darmo.

Zasoby za darmo

Zasobów zawsze jest za mało. I tak być powinno, przecież firma nie po to działa, aby było wygodnie, tylko po to, aby było rentownie. A to w praktyce oznacza że najgorzej jak to tylko możliwe, na tyle źle, ile jeszcze akceptują klienci.

Uwaga. „obietnica”. Każda firma istnieje dlatego, że coś obiecała klientom. Tę obietnicę składa swoim Konceptem Sprzedażowym, a dotrzymuje Modelem Biznesowym, który wspiera ten Koncept. Tej obietnicy należy dotrzymywać, ale nie warto przekraczać. Za przekroczenie klienci nie nagrodzą, za to koszty wzrosną nieproporcjonalnie, po prostu Model firmy nie jest na to przygotowany.

Ale może jeśli będzie lepiej niż się obiecało, to klienci nagrodzą? Niestety, klienci nie nagradzają. Cieszą się, że jest dużo, wygodnie czy szybko. Ale nie zamierzają z tego powodu kupić częściej czy więcej. Ani nawet rzadko z tego powodu pojawiają się w firmie, zwykle decyduje o tym tylko obietnica, a ta nie zawiera „lepiej”.

Uwaga. „np. zapas”. Przykładem może być sprzedaż w sklepie. Pracownicy na ogół chcieliby, żeby wszystko i zawsze było na półkach. Taki towar łatwiej sprzedać, nie trzeba wiele o nim wiedzieć, ma wszystko co ważne napisane na metce. Jednak oficjalna wersja jest na ogół taka, że tego przecież oczekują klienci. Jak wobec tego sprzedają sklepy internetowe, które z definicji oferują produkty dostarczane za jakiś czas? Jednak zapas pracowników nic nie kosztuje, a wzmożony wysiłek czy wymagana głęboka wiedza już tak.

Zasoby w firmie wspierają funkcjonowanie Modelu Biznesowego. Jednak tylko o tyle, ile wynika z tego Modelu i ile zakłada jego oczekiwana rentowność. Więcej zasobów ułatwi wprawdzie pracę, zwiększy wygodę, ale nie zwiększy rentowności czy zwrotu na kapitale zaangażowanym. A firmie chodzi właśnie o te wskaźniki.

Więcej miejsca, zapasu, komputerów czy większa stołówka zwiększą komfort, ale nie zawsze zamienią się w więcej sprzedaży czy mniej kosztów. Dlatego więc za każdym razem, gdy firma poczuje nacisk na zwiększanie zasobów, powinna się zastanowić, co ona konkretnie będzie z tego miała.

Podsumowanie

Zasoby są wykorzystywane zawsze, w pełni nawet gdy nie jest to potrzebne. Tylko ten, kto za nie zapłacił z własnej kieszeni w pełni zastanawia się, czy są faktycznie potrzebne. Ci, którzy nie zapłacili, raczej będą je wykorzystywać dla własnej wygody, a nie dla dobra firmy. Będą o nie walczyć, zwiększając swoją wygodę, bezpieczeństwo czy pomagając im w samorealizacji. To dylemat, który firma musi zidentyfikować, rozważyć i podjąć decyzję, czy się na to godzi.

Podnieś efektywność biznesu już dziś!

Aby wdrożyć FRAME w Twojej firmie, wystarczy się z nami skontaktować.